Fatalny błąd 21-latka z Bytomia, mógł zakończyć się tragedią! Na szczęście życiu sportowca nie zagraża już niebezpieczeństwo!
Ze względu na to, iż ostatnio wspinaczka sportowa została włączona do programu olimpiady, wielu sportowców rozpoczęło swoje przygotowania do wzięcia w niej udziału. Wśród nich znalazł się poszkodowany, który ma za sobą kilku letnie doświadczenie w tej dziedzinie. W Centrum Wspinaczkowym Skarpa Bytom był znany, gdyż często tam trenował w dodatku sam potrafił obsługiwać sprzęt.
Tym razem jednak coś poszło nie tak. 21-latek po dotarciu na szczyt ścianki, skoczył do stopera i spadł z 15 metrów na gumową powierzchnię. Mężczyzna nie ruszał się, dlatego obsługa od razu wezwała pogotowie. Chwilę później na miejscu zdażenia zjawiła się karetka i straż pożarna a poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sosnowcu.
- Poszkodowany 22-latek w momencie transportu do szpitala był przytomny. Śledztwo w tej sprawie prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Bytomiu - podaje podkomisarz Anna Oczkiewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu.
Według prezesa Skarpy Bytom, Dobromira Bujaka, zawodnik po prostu zapomniał o podpięciu się do autoasekuracji. Podczas całej spinaczki był nieświadomy tego, iż nie jest odpowiednio zabezpieczony, dlatego bez wachania skoczył. Niestety nikt z nim nie trenował, a osoby wokól były zajęte innymi sprawami, przez to nikt nie zauważył niedopatrzenia.
Na szczęście obecnie nic nie zagraża życiu i zdrowiu sportowca. Według lekarzy niedługo rozpocznie rechabilitację, by móc wrócić na ściankę.
2025-05-07 06:06:44
– Polska bardzo dynamicznie się rozwija, to jest dla mnie wielka radość, że 10 lat mojej prezydenckiej służby przyniosło wiele pozytywnych zmian – zaznaczył Prezydent.
2025-03-20 11:30:35
Aktor podkreśla, że jest wielkim miłośnikiem dwóch kółek i kiedy tylko pogoda na to pozwala, wsiada na rower i rusza przed siebie. Już ma za sobą inaugurację tegorocznego sezonu, choć nie są to jeszcze jakieś długie dystanse, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Piotr Zelt zdradza natomiast, że szlifuje formę, bo za jakiś czas chciałby wziąć udział w cyklu największych wyścigów kolarskich amatorów Gran Fondo.